January 27, 2014

CLOSE YOUR EYES


photos Bartosz Stolarski
(trousers Bershka/ sweter second hand/ gloves H&M)

January 26, 2014

LANDSCAPE OF AUSTRIA






The first week of holidays passed so quickly, that I haven't even noticed that it's already sunday. I spent it in a very small town called Pruggern, in austrian Alps where it was extremely wonderful though it would be even more if it snowed. Of course, there was snow in the higher parts of the mountains, and there using the true goal of my voyage, which was skiing, I was allowed to take a few photos. Near the house I lived in, snow appeared on the last day of my stay, which was really not cool. I'm watching you, snow... But even without white fluff I couldn't resist the beautiful mountains.
Indeed, Alps in winter are amazing, what I tried to show on the photos I made. Apart from how bad the pictures can be, the most important is the view. :) Especially one day I felt like "I feel like in heaven" could be taken very seriously. It doesn't happen very often to be above the sky, standing on your own feet and watching dense clouds covering life, from the top. Sometimes, nature gives us that kind of feeling that you can't explain, even with the most beautiful words. We wish to live it all behind and stay where we are, forever. Being so high in the sky you can feel freedom and spiritual fulfillment. We're just "Three steps above heaven".


Pierwszy tydzień ferii minął błyskawicznie, jak to się mówi, okropnie szybko czas płynie przy dobrej zabawie. Spędziłam go w małej mieścince Pruggern, w austriackich Alpach, w której okolicach jest naprawdę bajecznie, a byłoby jeszcze bardziej gdyby spadł śnieg. Był on oczywiście obecny w wyżej położonych partiach i to właśnie tam udało mi się pstryknąć parę zdjęć, przy okazji prawdziwego celu mojej wyprawy, czyli jazdy na nartach. Tam gdzie mieszkałam, śnieg pojawił się jak na złość w ostatni dzień wyjazdu, więc za bardzo nie mogłam się nim nacieszyć. Ale nawet bez białego puchu dało się przeżyć w otoczeniu przepięknych gór. 
Rzeczywiście, Alpy zimą są niesamowite, co starałam się oddać na fotografiach, które zrobiłam. Niezależnie od tego jak złe byłyby zdjęcia, liczą się widoki. :) Szczególnie jednego dnia wyrażenie "czuję się jak w niebie" nabrało dziwnie nieznaczącego wydźwięku, bo ile razy zdarza się, że znajdujesz się ponad chmurami, stojąc w miejscu na własnych nogach, z góry obserwując jak gęste obłoki przykrywają to tętniące poniżej ciebie życie. Niekiedy natura funduje nam coś, czego nawet najpiękniejsze słowa nie potrafią opisać, widoki zapierające dech w piersiach, które sprawiają, że pragniemy rzucić całe nasze dotychczasowe życie i zostać gdzie jesteśmy, na zawsze. Będąc tak wysoko czujemy wolność i spełnienie, i jesteśmy po prostu "Trzy metry nad niebem". (hehe)











December 30, 2013

PERSONAL PSYCHOLOGIST


Nie ma na świecie człowieka, którego muzyka by nie poruszała. Jest to niezwykła rzecz, wprawiająca ludzi w skrajne stany emocjonalne, których nawet niekiedy nie potrafią nazwać. Do każdego dociera inny przekaz, czasami zupełnie niezrozumiały przez pozostałych.  Dlaczego więc jedni słuchając swojej ulubionej piosenki, zatracają się i wczuwają w jej klimat, a drudzy już tylko po pierwszych dźwiękach nie potrafią jej znieść? Wszystko dzieje się w ludzkim mózgu. Stąd też nie jesteśmy w stanie zmienić odczuwanych emocji, ani zmusić kogoś by polubił to co my. W sztuce nie ma miejsca na niepotrzebne dyskusje. Muzyka to wolność, tolerancja i szacunek, którymi dzielimy się z innymi. To lekarstwo na zbolałą duszę, które pomaga zmierzyć się z problemami dnia codziennego. Bo muzyka to nie tylko melodie, ale także przemyślane i niekiedy bardzo dobrze oddające nasze uczucia słowa, w które wsłuchujemy się i rozumiejąc, potrafimy znaleźć rozwiązanie dręczących nas spraw. Tekst piosenki może być osobistym psychologiem każdego człowieka, do którego zwraca się w najbardziej delikatnych sytuacjach i z najbardziej skrywanymi tajemnicami. Ale właściwie dlaczego ludzie nie potrafią żyć bez muzyki? Bo nawet kiedy bije i uderza cię z każdej strony, nie czujesz bólu, ale paradoksalnie radość, szczęście i ukojenie.


Co sprawia, że jej ufamy? Może fakt, że tworzą ją ludzie, którzy tak jak my, zmagają się z niespełnioną miłością i utratą bliskiej osoby, a z drugiej strony doświadczają szczęśliwych i ekscytujących momentów, które także potrafią przekazać w utworach. Identyfikujemy się z nimi, wyczuwamy zrozumienie jakim obdarza nas artysta, co czyni nas silniejszymi. Wiemy, że nie jesteśmy sami z naszymi problemami oraz, że zawsze możemy liczyć na wsparcie. Nawet gdyby wojna opanowała świat, muzyka zawsze będzie ponad wszystko. Żadne zło jej ludziom nie odbierze. Ella Fitzgerald, Louis Armstrong, Aretha Franklin czy The Beatles to artyści, którzy w XX wieku walczyli za pomocą swojej twórczości ze stereotypami i ograniczeniami wolności na świecie, a współczesność pokazuje, że w ogromnej mierze przyczynili się do wygrania tych "wojen".